niedziela, 30 marca 2014

Informacja.

Witam!
Rozdział pierwszy już się piszę, ale niestety ja nie mam internetu aż do 12 kwietnia, więc nie wiem czy 1 rozdział pojawi się przed 12, ale się postaram. Na razie piszę z internetu, z modemu ;) Chcę podziękować także za komentarze pod prologiem ;)
Z góry dzięki za cierpliwość ;*
maxi King

poniedziałek, 24 marca 2014

Prologue.


Violetta. 17 lat. Wystarczy? Nie...no dobra.  Jestem Violetta Castillo, mam 17 lat. Od urodzenia mieszkam w Buenos Aires razem z tatą, siostrą i ma...O mamie później. Uczęszczam do Studio On Beat. Jest to prestiżowa szkoła muzyczna. Obecnie jestem na trzecim roku. Dzięki konkursowi organizowanemu  przez You-Mix, rok temu wydałam płytę, która pokryła się złotem w kilkunastu krajach Ameryki Południowej, Północnej i Europy. Myślałam, że bycie sławną jest fajne, ale to powoli zaczyna mnie dobijać.

Moje życie na początku było normalne, ale praktycznie wychowałam się bez matki. Byłą wielką gwiazdą. Podobno to po niej mam talent Nagrania, trasy koncertowe po wielu krajach. Do domu wracała kilka razy w roku i myślała, że drogimi prezentami wynagrodzi mi swoją nieobecność. Wszystko zmieniło się, gdy miałam 1o lat. Okazało się, że będę miała rodzeństwo. Pół roku później urodziła się Carmen. Mała bardzo długo chorowała. Kiedy miała rok, mama oznajmiła nam, że znów wyjeżdża w trasę koncertową po Europie. Nie chciałam tego przyjąć do świadomości. Miałam zostać sama z tatą i rocznym dzieckiem na pół roku w domu. Do tego jeszcze szkoła. Wiedziałam, że ojciec sam nie da sobie rady i będę musiała mu pomóc w opiece nad Carmen. Nie miałam wyboru. Minęło pół roku. Najpierw był pierwszy telefon, że trasa się przeciągnie o dwa miesiące, ponieważ dodano kilka koncertów. Następny telefon był, że mama potrzebuje odpoczynku i zaraz po trasie wyjeżdża do SPA w Londynie. Trzeci raz zadzwoniła ze SPA, żeby zapytać co u nas bla, bla ,bla. Czwartego razu nie było. Bezustannie próbowaliśmy się do niej dodzwonić, ale zmieniła numer. Tata pojechał nawet do ambasady, ale nie było nikogo o nazwisku Maria Saramego z data urodzenia mamy. Zmieniła nazwisko. Do tej pory nie wiemy co się z nią dzieje i gdzie się podziewa. Musiałam przejąć wszystkie domowe obowiązki, zastąpić Carmen matkę, a przecież miałam tylko 12 lat. Skończyłam szkołę, a w wieku 15 lat postanowiłam zgłosić się na przesłuchania do Studio On Beat. Mój tato się zgodził, więc nie było żadnego problemu.
Przez ten cały czas od urodzenia aż po teraz towarzyszył mi mój najlepszy przyjaciel, a zarazem sąsiad Leon.  On pocieszał mnie gdy mama nas zostawiła, pomagał mi opiekować się Carmen, kiedy tata wychodził do pracy. Akurat w tym samym czasie, co urodziła się Carmen urodził się także jego młodszy brat Felipe, który teraz jest najlepszym przyjacielem mojej siostry i chodzi z nią do jednej klasy. Nasze domy łączy duże drzewo, którego jedna gałąź kończy się pod oknem w pokoju Leona, a druga pod oknem mojego pokoju, także zawsze, w każdej chwili możemy do siebie przychodzić. Leon jest dla mnie jak brat.


 
Zawsze mi pomaga, broni itd. Razem ze mną zgłosił się na przesłuchania do Studio. Oprócz nas na przesłuchania zgłosił się także mój kuzyn Federico, który przyjechał z Włoch, aby się tu uczyć i od tamtej pory mieszka u mnie w domu. Okazało się, że i Leon i ja i Fede się dostaliśmy. Tam poznałam Francescę, Camilę, Naty, Maxi'ego, Andresa i Ludmiłę, która na początku była nieznośna, ale potem się zmieniła i zaprzyjaźniła z nami, a Federico jest teraz jej chłopakiem. Rok później do naszej paczki dołączyli Diego, Marco, Lena, która była za młoda by dostać się do Studia, ale była siostrą Naty, a ta często zabierała ją ze sobą do szkoły i Brodway'a. Na drugim, roku jak już mówiłam wygrałam konkurs You-Mix'u ex aequo z moim kuzynem Federico i wydałam swoją płytę ,,Cantar es lo que soy". You-Mix proponował mi też wyjazd w trasę koncertową, ale zrezygnowałam, ze względu na ojca i Carmen. Zagrałam tylko kilka koncertów w Argentynie Fede również wydał płytę i pojechał w trasę. Cztery miesiące temu wrócił. Nie wiedziałam, że płyta i moja jak i Federico rozejdzie się w tak błyskawicznym tempie i że tak szybko zyskamy setki tysięcy, jak nie miliony fanów na całym świecie. Na początku bardzo się cieszyłam, ale później zaczęło mnie to przytłaczać. Koncerty, wywiady, nagrania, koncerty, wywiady i tak w kółko. Na szczęście zawsze są przy mnie przyjaciele. Cieszę się, że mogę dalej chodzić do Studio pomimo tylu obowiązków, choć You-Mix proponował mi rezygnację ze szkoły. Odmówiłam. Nie uważam się za jakąś wielką gwiazdę, woda sodowa nie uderzyła mi do głowy.
Jak już mówiłam całe życie wychowywał mnie ojciec. Jest milionerem, dużo pracuje, ale zawsze ma czas dla mnie i mojej siostry. Pomagała mu także nasza ciotka Angie, która uczy śpiewu w Studio. To ona odkryła mój talent i dzięki niej poszłam do Studio On Beat. Obecnie jak już mówiłam jestem na trzecim roku w tej szkole i dobrze mi w niej.

******************************************************************************

 No i tak reprezentuje się prolog ;)
Następny rozdział gdy będą PRZYNAJMNIJEJ 3 KOMENTARZE.
Z góry dzięki i mam nadzieję, że ktoś będzie czytał. ;)
Do następnego! Cześć! ;P

                                     maxi King
 

sobota, 22 marca 2014

Zakładka "Bohaterowie"

Witajcie kochani!

Zrobiłam już całą zakładkę "Bohaterowie" w której znajdują się wszystkie postacie, które bedą w moim opowiadaniu, także bardzo bym prosiła żebyście w nią weszli i zapoznali się z bohaterami, ponieważ jak mówiłam, opowiadanie będzie trochę inne niż serial. Z góry dziękuję i proszę o pozostawianie komentarzy tu jak i pod zakładką.

P.S. Prolog już się pisze. Będzie jutro lub pojutrze ;)

wtorek, 18 marca 2014

Witam. Wracam.

A więc cześć!

Po dość długiej przerwie bo po kilku miesiącach wracam na bloga z zamiarem napisania nowej historii o Violettcie i Leonie, aczkolwiek będzie ona troszku inna niż serial.
Nie wiem czy ktoś jeszcze w ogóle mnie pamięta i pamięta historie, która pisałam, ale mam nadzieję, że tak.
Przedtem na bloggerze funkcjonowałam jako Caroline Verdas lub Horan ale teraz moja oficjalna nazwa to maxi King.
 Prologu i pierwszego rozdziału możecie się spodziewać za tydzień lub dwa.
 Mam dużo weny, ale mało czasu na pisanie, a za dwa tygodnie czeka mnie test po szóstej klasie ;c
 W przeciągu tego tygodnia lub dwóch postaram się dodać zakładki Kontakt oraz Bohaterowie ;)
BYŁABYM WDZIĘCZNA GDYBYŚCIE PO PRZECZYTANIU SKOMENTOWALI!

Do następnego ;D

                                                                                                      maxi King Xx